Kategoria: gry arcade


Splinter Cell: Conviction

Splinter Cell: Conviction to piąta odsłona skradanek spod znaku studia Ubisoft. Jest to część rewolucyjna, gdyż zmieniono bardzo dużo cech samej gry, a i nawet konwencji. Sam Fisher, główny bohater, nie jest już super tajnym agentem do cichego łamania karków.

Teraz to rozbity psychicznie ojciec, który stracił jedyną córkę. Zaraz jednakże kontaktuje się z nim dawna współpracowniczka, Anna Grimsdottir, i tak zaczyna się kolejna, można powiedzieć, przygoda. Choć i tym razem nasz bohater może ukrywać się w cieniu i z niego po cichu eliminować wszelkie zagrożenie, to nacisk gry położony został na walkę za osłonami czy wręcz otwarte użycie ostatecznych argumentów.

Splinter Cell: Conviction to przede wszystkim opowieść o złamanym i zdradzonym przez własnych ziomków człowieku, Sam Fisher jest bowiem owładnięty żądzą zemsty. Stąd też mamy motyw otwartej walki. Do tego dochodzą także i brutalne przesłuchania. Każdego głównego wroga na danym etapie możemy dosłownie sponiewierać ? włożyć jego głowę do uruchomionej kopiarki, rozbić o fortepian czy choćby pisuar. Poza głównym trybem fabularnym, mamy dostępny także i multiplayer. Tutaj pierwsze skrzypce gra opcja kooperacji. Wraz z kolegą przy konsoli, lub za pośrednictwem usługi sieciowej możemy podjąć się czterech dość długich misji, które wykonamy w tandemie.

Do tego dostajemy także Deniable Ops, czyli misje specjalne. Te także można rozgrywać w trybie wieloosobowym. Wizualnie Splinter Cell: Conviction prezentuje się świetnie, animacja głównego bohatera przyprawia o zawrót głowy. Niestety gorzej jest z twarzami, ale i tak nie ma co narzekać. Muzyka i udźwiękowienie także stoją na najwyższym poziomie. Choć tej pierwszej jest nieco mało, to drugie towarzyszy nam zawsze i nigdy nie przyprawia o ból zębów.

Just Cause 2

Just Cause 2 to gra szwedzkiego studia Avalanche, sequel sandboksa o tej samej nazwie. W Just Cause 2 znów wcielimy się w rolę Rico Rodrigueza, super agenta do spraw specjalnych. Tym razem udajemy się na archipelag wysp Panau, gdzie twardą ręką wprowadza reżym niejaki Baby Panay.

Naszym zadaniem oczywiście będzie obalenie rzeczonego pana, a przy okazji rozwalenie jak największej ilości obiektów nieruchomych. Ruchomych zresztą też. Ponieważ Just Cause 2 jest typowym sandboksem, mamy ogromny teren do prowadzenia naszej misji. Przede wszystkim są to naturalnie tropiki, ale nie zabraknie i dżungli, ośnieżonych górskich szczytów, stref zurbanizowanych czy nawet pustyni! Poruszać się możemy też na wiele sposobów. Przede wszystkim za środki transportu posłużą nam pojazdy lądowe.

Ale twórcy Just Cause 2 nie poskąpili także wszelakich helikopterów i myśliwców, a także różnorakich łodzi czy barek, którymi przemierzymy znaczne odległości w ogromnym obszarze gry. Wizualnie Just Cause 2 prezentuje się znakomicie. Choć modele animacji postaci nie są jakimś dziełem sztuki, to z pewnością tereny, pojazdy i sama animacja całego modelu naszego bohatera jest świetna. Brakuje niestety muzyki, gdyż z reguły podczas rozgrywki towarzyszy nam cisza, przerywana tylko świetnie nagranymi eksplozjami, czy dialogami bohaterów.

Silent Hill: Shattered Memories to produkcja będąca odświeżoną wersją pierwszej części jednej z najbardziej cenionych przez graczy serii survival-horrorów. Producentem gry jest amerykańska firma Climax Studio.

Fabuła Shattered Memories stanowi dość odzwierciedlenie wydarzeń znanych z oryginału. Rozgrywka w dużej mierze trzyma się pierwotnego scenariusza, jednak liftingowi poddano wiele pomniejszych scen. Bohaterem Silent Hill: Shattered Memories jest Harry Mason, który po wypadku samochodowym próbuje odnaleźć swoją zaginioną córkę. Rzecz dzieje się oczywiście w owianym mgłą tajemnicy, posępnym miasteczku Silent Hill.

Harry bardzo szybko przekonuje się, że z pozoru wymarłe miasteczko jest siedliskiem zła. Kiedy niepokojącą ciszę rozdzierają syreny alarmowe, rozpoczyna się prawdziwy koszmar. Ciekawym rozwiązaniem jakie wprowadzono w Silent Hill: Shattered Memories, jest wpływ zachowania gracza na dalszy rozwój sytuacji. Gra na bieżąco monitoruje nasze postępowanie i zależnie od tego jak wybrnęliśmy z poszczególnych sytuacji, na tej podstawie dobiera kolejne sceny, które zobaczymy na ekranie.

Twórcy gry postanowili spotęgować poczucie grozy i zaszczucia poprzez odebranie Harremu jakiejkolwiek broni. Nasz bohater dysponuje jedynie latarką oraz flarami, które pomagają się zaledwie opędzać od koszmarnych bestii. Do dyspozycji mamy również telefon komórkowy, dzięki któremu możemy kontaktować się z innymi postaciami w grze, podejrzeć mapę terenu oraz robić pomocne zdjęcia.

Wizualnie gra prezentuje dobry poziom wykonania. Szczególny nacisk położono na jak najbardziej realistyczne odwzorowanie gry światła i cieni. Całość epatuje niezwykle mrocznym klimatem, który podkreśla szaro-bura paleta barw. Muzykę na potrzeby gry skomponował Akira Yamaoka, który pracował również nad pozostałymi częściami Silent Hill.

Mass Effect 2

Mass Effect 2 to długo wyczekiwana kontynuacja świetnego Action-RPG z 2007 roku. Producentem gry jest studio BioWare, które na swoim koncie ma takie tytuły jak Bladur’s Gate czy Icewind Dale.

Wydarzenia przedstawione w sequelu rozpoczynają się w 2 lata po zakończeniu tych znanych z pierwszego Mass Effect 2. Gracz ponownie wciela się w postać niezłomnego komandora Sheparda, który musi stawić czoła nowym niebezpieczeństwom. Jak wychodzi na jaw, od jakiegoś czasu urywa się kontakt z najbardziej wysuniętymi koloniami ludzkimi. Wyjaśnienie całego zajścia jest oczywiście zadaniem gracza.

Co ciekawe ponowne wcielenie się w komandora Sheparda nie jest koniecznością. Gra umożliwia nam również stworzenie zupełnie nowej postaci zupełnie od podstaw. Niemniej kontynuacja przygody w skórze komandora jest bardziej emocjonująca głównie ze wzgędów fabularnych. Dzięki transferowi naszych zapisów z pierwszego Mass Effect do drugiej części, program analizuje nasze wybory i dostosowuje dalsze wydarzenia do podjętych przez nas decyzji.

W kwestii mechaniki rozgrywki mamy tu do czynienia z udoskonaloną wersją części pierwszej. Świat gry możemy zwiedzać zarówno w pojedynkę, jak i w towarzystwie dwóch innych postaci, które wspomagają nas w działaniach. Aby nadać całej przygodzie szybszego tempa, programiści z BioWare zdecydowali się na wprowadzenie większej ilości widowiskowych potyczek. Pozytywną konsekwencją tej decyzji jest m.in. bardziej rozbudowany arsenał broni, w którą możemy wyposażyć bohaterów.

Poza tym ponownie mamy sporą swobodę w eksploracji świata gry, a także możemy pogadać z całą masą postaci niezależnych. W trakcie naszej eskapady spotkamy zarówno starych znajomych, jak i zupełnie nowych bohaterów. Wizualnie gra prezentuje się nieco lepiej od swojej poprzedniczki.

Final Fantasy XIII

Final Fantasy XIII to kolejna odsłona jednej z najbardziej znanych i cenionych serii japońskich RPG-ów na świecie. Producentem oraz wydawcą gry jest firma Square-Enix, która zasłynęła również wieloma innymi świetnymi produkcjami. Część trzynasta jest jedną ze składowych projektu o nazwie „Fabula Nova Crystallis”.

Historia przedstawiona w Final Fantasy XIII opowiada o losach tajemniczej Lightning, która aby ratować swoją sisotrę musi stawić czoła wielu wyzwaniom. Największym z nich zdaje się być stawienie oporu despotycznej władzy super nowoczesnej metropolii Cocoon. To oczywiście bardzo ogólny zarys niezwykle barwnej i wielowątkowej opowieści, którą Japończycy przekazują w trzynastej edycji „Ostatecznej Fantazji”.

W kwestii mechaniki rozgrywki Final Fantasy XIII stanowi hybrydę rozwiązań znanych z Final Fantasy X oraz XII. chcąc uatrakcyjnić swoje dzieło, ekipa Square-Enix postanowiła uczynić pojedynki bardziej dynamicznymi i widowiskowymi. Miłośnicy serii zapewne od razu dostrzegą inspirację scenami szalenie efektownych walk z filmu Final Fantasy VII: Advent Children. Bohaterowie wykonują zatem cały szereg bardzo popisowych ataków oraz akrobacji. Obok tego wszystkiego pojawia się oczywiście możliwość skorzystania z dobrodziejstw magii oraz summonów.

Elementem wyróżniającym Final Fantasy XIII na tle pozostałych odsłon tej znakomitej serii jest nad wyraz filmowy charakter gry. Przekłada się to na niemal całkowicie liniowy charakter rozgrywki, ale i bardzo długi czas zabawy. Wrażenie interaktywnego filmu dodatkowo potęguje przepiękna oprawa audiowizualna, za którą odpowiada bardzo nowoczesny silnik graficzny Crystal Tools. Możliwości tego narzędzia widać szczególnie podczas cut-scenek, które czasami trudno odróżnić od właściwej gry. Muzykę specjalnie na potrzeby całej produkcji skomponował Masashi Hamauzu z gościnnym udziałem Nobuo Uematsu.

Calling

Calling to produkcja wywodząca się z nurtu popularnych survival-horrorów. Producentem gry jest japońskie studio Hudson Soft.

Historia przedstawiona w grze prezentuje się bardzo ciekawie. Cała intryga skupia się na tajemniczej stronie internetowej, które składa się tylko z czarnego tła o raz licznika, który od czasu do czasu powiększa swój stan. W okół owej witryny wyrosło mnóstwo legend, w tym ta mówiąca, że każdy kto zajrzał na „Czarną Stronę” wkrótce po tym umiera. Gracz wciela się w jednego z wielu, który postanowił się przekonać, czy za plotkami stoi coś więcej.

Calling to pełen napięcia i niepewności horror. W skutek kontaktu z „Czarną Stroną” nasz bohater przenosi się do miejsca zwanego Granicą. Jest to wymiar, który istnieje pomiędzy światem żywych i umarłych. Jak się okazuje Granicę zamieszkują rozmaite duchy, zjawy a nawet demony. Jedne z nich są przyjazne, inne wręcz przeciwnie, będą starać się jak najbardziej uprzykrzyć nam pobyt w swoim świecie. Naszym zadaniem jest oczywiście znaleźć drogę powrotną do świata rzeczywistego.

Twórcy gry postawili głównie na mroczną atmosferę i ciągłe uczucie niepewności. Elementem, który dodatkowo wpływa na wrażenia z rozgrywki jest fakt, że przez znaczną część zabawy poruszamy się w półmroku. Jak wiadomo strach przed ciemnością, to jeden z najbardziej pierwotnych ludzkich lęków.

Zabawa w dużej mierze opiera się na poszukiwaniu wskazówek, które pomogą nam wydostać się ze świata Granicy. Cenne informacje zdobywamy eksplorując otoczenie oraz rozmawiając z napotkanymi duchami. W naszej podróży wspomaga nas również tajemnicza postać imieniem Abyss, która kontaktuje się z nami za pośrednictwem telefony komórkowego.

Army of Two: The 40th Day

Army of Two: The 40th Day to kontynuacja trzecioosobowego shootera z 2008 roku. Producentem gry jest amerykański koncern Electronic Arts, który słynie m.in. z wydawania serii Medal of Honor.

Głównymi bohaterami drugiej odsłony Army of Two są znani z pierwowzoru najemnicy Rios i Salem. Tym razem nasz destrukcyjny duet wpada z wizytą do Szanghaju, w którym akurat dochodzi do katastrofy na ogromną skalę. Wszystko to ma związek z tytułowym czterdziestym dniem, którego tajemnicę musimy rozwikłać i przy okazji posłać do piekła całą armię złoczyńców.

Na gruncie mechaniki rozgrywki Army of Two: The 40th Day stanowi rozwinięcie praktycznie każdego elementu znanego z pierwszej części gry. Klucz do sukcesu ponownie stanowi praca zespołowa pomiędzy dwójką naszych bohaterów. Rozwiązanie to pokazuje swoją prawdziwą siłe dopiero podczas zabawy w trybie kooperacji z drugą osobą (przy jednej konsoli lub za pośrednictwem usługi sieciowej).

Trzon zabawy nadal stanowi nieustanne bieganie, strzelanie i wysadzanie w powietrze wszystkiego w zasięgu wzroku. Podczas wymiany ognia zastosowanie znajduje popularny od czasu Gears of War system osłon, który pozwala ostrzeliwać się z bezpiecznej pozycji. W walce wykorzystujemy oczywiście pokaźny arsenał broni palnej obejmujący pistolety, strzelby, karabiny, granatnik oraz materiały wybuchowe.

Efektu całości dopełnia przyzwoita oprawa graficzna, która prezentuje m.in. dobrze zrealizowane animacje postaci oraz efekty specjalne. Na plus należy również zaliczyć dynamiczną muzykę, która zagrzewa do walki.

Battlefield: Bad Company 2

Chociaż premiera w Polsce tej gry odbyła się już prawie miesiąc temu, warto by wspomieć nieco o tym tytle, gdyż niewątpliwie jest to hit ostatnich tygodni na rynku gier komputerowych. Do tej pory w Polsce grę Battlefield: Bad Company 2 nabyło ponad 30 tysięcy graczy – bardzo dużo jeśli chodzi o polskie warunki.

Po raz kolejny wcielamy się w żołnierza już słynnej kompani B 222 Batalionu Piechoty Armii Stanów Zjednoczonych. Ponownie bierzemy udział we współczesnej wojnie w jednym z krajów Europy wschodniej. Nowa wersja z jeszcze bardziej dynamiczną akcją, dzięki czemu gra jest przyjemna i można spędzić nad nią wiele godzin.

Do dyspozycji mamy cały arsenał broni od czołgów, przez wozy specjalistyczne po samoloty. To co się dzieje na polu bitwy wygląda jak dobry film produkcji amerykańskiej z masą ognia, efektów specjalnych i masą maszyn wojennych nas otaczających. Dodatkowo smaczku dodaje fakt że wszystkie elementy otoczenia mogą zostać zniszczone podczas walki.

Najwięcej frajdy w tej grze jak i we wszystkich z tej serii daje tryb multiplayer, gdzie możemy za pomocą internetu zmierzyć się z prawdziwymi ludźmi, dzięki czemu jeszcze bardziej chce się grać oraz gra Battlefield: Bad Company 2 daje więcej frajdy.

Hitman: Codename 47

Wielu fanów serii Hitman czeka na nową odsłonę gry oraz kolejną filmową adaptację przygód Agenta 47. Film, pomimo skrajnie negatywnej krytyki, zarobił miliony w kinach oraz kolejne miliony na płytach DVD, nic więc dziwnego, że twórcy postanowili przygotować drugą część. Sequel filmu jest obecnie we wczesnej fazie produkcji i nie wiadomo kiedy dokładnie trafi do kin.

Wiadomo jedynie, że tym razem autorzy gry i filmu chcą przeprowadzić lepszą kampanię marketingową, głównie za sprawą związku fabularnego, który będzie łączył grę z filmem.

Przy okazji ujawnienia tych informacji pojawiła się plotka dotycząca piątej odsłony Hitmana – premiera tytułu ma nastąpić pod koniec 2010 roku. Eidos jak do tej pory nie skomentował tych pogłosek.
Zobacz całe archiwum »

Nowe America?s Army 3

Seria America?s Army jest na pewno znana każdemu fanowi sieciowych shooterów. W przeciwieństwie do innych produkcji, w których wszystko toczy się wokoło zabijania, America?s Army ma wyższy cel.

Jest nim zapoznanie ludzi z amerykańską armią i zachęcenie ich do wstąpienia do wojska. Dodatkowo AA ma liczne walory edukacyjne – trochę ponad rok temu Paxton Galvanek należący do klanu Wraiths uratował osoby uczestniczące w wypadku samochodowym – jak sam przyznał, kurs pierwszej pomocy przeszedł właśnie w grze America?s Army.

Armia amerykańska planuje wydanie kolejnej części gry jeszcze w tym roku. Wszystko wskazuje na to, że America?s Army 3 będzie przełomowa dla historii serii. Dzięki silnikowi Unreal Engine 3 doznania wizualne mają być o wiele bardziej realistyczne. Zmiany zajdą także w samej rozgrywce i procesie treningu, pojawi się także zupełnie nowe uzbrojenie i udźwiękowienie. Pomimo sporej ilości zmian America?s Army 3 pozostanie całkowicie darmowa. Twórcy planują także uproszczenie procesu pobierania oraz instalacji gry.
Zobacz całe archiwum »

Blog Gamipedia.com.pl - nowe gry. Silnik WordPress. Wygląd: Motion przez 85ideas.